Autor: Redakcja Collegium.edu.pl

Rynek edukacji dla dorosłych rozwija się bardzo szybko. Studia podyplomowe, kursy zawodowe, programy menedżerskie i krótkie szkolenia konkurują już nie tylko między sobą, ale również z platformami internetowymi, certyfikatami branżowymi i darmową wiedzą dostępną w sieci. Uczelnia nie może więc zakładać, że sama nazwa instytucji wystarczy, aby przekonać kandydata. Dorosły człowiek wybiera edukację w zupełnie inny sposób niż maturzysta i właśnie dlatego marketing takich programów powinien wyglądać inaczej. Dorosły student przede wszystkim liczy koszt czasu Cena kursu jest ważna, ale często nie jest największym wydatkiem. Znacznie bardziej ograniczającym zasobem okazuje się czas. Osoba pracująca na pełen etat musi wygospodarować wieczory…

Read More

Przez długi czas popularyzacja nauki kojarzyła się głównie z programami telewizyjnymi, książkami i wykładami otwartymi. Dzisiaj badacz może w ciągu kilku minut opublikować komentarz, który zobaczą dziesiątki tysięcy osób. To ogromna szansa dla nauki, ale również źródło nowego problemu. Media społecznościowe premiują prostotę, emocje i mocne tezy, podczas gdy nauka bardzo często mówi językiem prawdopodobieństwa, niepewności i zastrzeżeń. Pogodzenie tych dwóch światów nie jest łatwe. Problem zaczyna się już w tytule Naukowiec powiedziałby, że wyniki badania „sugerują możliwość związku pomiędzy dwoma zjawiskami”. Algorytm społecznościowy znacznie chętniej wypromuje komunikat „naukowcy odkryli, że X powoduje Y”. Różnica wydaje się niewielka, ale merytorycznie…

Read More

Jeszcze kilkanaście lat temu uczelnia mogła opierać swoją pozycję przede wszystkim na renomie, lokalizacji i liczbie kandydatów. Student wybierał kierunek, porównywał kilka szkół i często podejmował decyzję na podstawie tradycji albo opinii rodziny. Dziś rynek wygląda inaczej. Uczelnie konkurują o młodych ludzi, naukowców, partnerów biznesowych, granty i uwagę mediów, a komunikacja stała się jednym z ważnych elementów tej rywalizacji. Szkoła wyższa nie jest oczywiście zwykłym produktem, ale funkcjonuje w świecie, w którym marka wpływa na decyzje równie mocno jak oferta dydaktyczna. Kandydat widzi uczelnię na długo przed dniem otwartym Pierwszy kontakt ze szkołą wyższą coraz rzadziej odbywa się podczas wizyty…

Read More

Firmowy blog jeszcze niedawno był niemal obowiązkowym elementem strategii internetowej. Przedsiębiorstwa publikowały artykuły poradnikowe, ponieważ pomagały one zdobywać ruch z wyszukiwarek i dostarczały materiałów do mediów społecznościowych. Z czasem jednak powstało tysiące niemal identycznych sekcji „baza wiedzy”, które trudno nazwać mediami. Artykuł pojawiał się tylko dlatego, że dział marketingu potrzebował kolejnego tekstu pod określone słowo kluczowe. Dziś część firm próbuje pójść znacznie dalej i budować serwisy, które odbiorcy odwiedzają nie z powodu produktu, lecz dla samej treści. Blog produktowy ma naturalny limit Najłatwiej pisać o własnym produkcie. Firma zna jego funkcje, zastosowanie i najczęstsze pytania klientów. Po pewnym czasie temat…

Read More

Przez dziesięciolecia reklama działała według prostego schematu. Odbiorca oglądał film, czytał gazetę albo słuchał audycji, a w pewnym momencie pojawiał się komunikat sponsorowany. Reklama przerywała treść, ponieważ w zamian finansowała jej powstanie. W internecie ten model zaczął jednak tracić skuteczność. Użytkownicy przewijają bannery, pomijają spoty, instalują blokady reklam i w kilka sekund rozpoznają nachalną sprzedaż. Marki nie przestały więc reklamować się w mediach, ale coraz częściej próbują zrobić coś innego: wejść do samej treści w taki sposób, aby odbiorca nie miał poczucia, że przerwano mu oglądanie. Klasyczna reklama zaczęła walczyć o uwagę z samą treścią Największy problem współczesnej reklamy nie…

Read More

Jeszcze kilka lat temu wiele marek bardzo mocno wiązało swoją komunikację z konkretną osobą. Twarz założyciela, eksperta, influencera albo znanego ambasadora miała skracać dystans i budować zaufanie. Taki model nadal działa, ale coraz więcej firm zaczyna dostrzegać jego słabszą stronę. Jeśli cała rozpoznawalność marki opiera się na jednej osobie, jej odejście, kryzys wizerunkowy albo zwykła zmiana zainteresowań odbiorców może stać się problemem dla całego biznesu. Dlatego w marketingu coraz wyraźniej widać powrót do budowania marek, które mają własny charakter niezależnie od tego, kto akurat pojawia się przed kamerą. Twarz pomaga, ale może też ograniczać Ludzie łatwiej zapamiętują ludzi niż logotypy.…

Read More

Przy zakupie nieruchomości miejsce postojowe często traktowane jest jako dodatek. Najważniejsze jest mieszkanie, później balkon, piętro i widok, a dopiero gdzieś dalej pojawia się pytanie o samochód. Tymczasem w wielu nowych inwestycjach właśnie parking staje się jednym z najbardziej problematycznych elementów codziennego użytkowania. Liczba samochodów rośnie, przestrzeń wokół budynków jest ograniczona, a projektanci starają się zmieścić jak najwięcej stanowisk w garażach podziemnych. W rezultacie dwa miejsca o identycznej powierzchni zapisanej w dokumentacji mogą mieć zupełnie inną wartość praktyczną. Wymiar na planie nie mówi wszystkiego Miejsce może spełniać wymagane wymiary, a mimo to być niewygodne. Najczęstszym problemem są słupy konstrukcyjne znajdujące…

Read More

Widok pęknięcia na ścianie nowego mieszkania potrafi skutecznie zepsuć radość z zakupu. Właściciel często od razu zakłada, że budynek został źle wykonany albo zaczyna się z nim dziać coś poważnego. Tymczasem drobne rysy mogą pojawiać się także w prawidłowo zaprojektowanych obiektach. Budynek nie jest idealnie sztywną bryłą. Po zakończeniu prac konstrukcja nadal reaguje na obciążenia, zmiany temperatury, wysychanie materiałów i niewielkie przemieszczenia podłoża. Najważniejsze jest więc nie samo istnienie rysy, lecz jej charakter, miejsce oraz to, czy zmienia się w czasie. Budynek po zakończeniu budowy nadal pracuje Podczas realizacji kolejnych kondygnacji obciążenie fundamentów stopniowo rośnie. Gdy konstrukcja jest już gotowa,…

Read More

Nowe inwestycje mieszkaniowe coraz częściej reklamowane są jako inteligentne. Aplikacja otwierająca drzwi, monitoring połączony z systemem rozpoznawania tablic, automatyczne sterowanie bramą, wideodomofony, stacje ładowania samochodów, czujniki jakości powietrza czy systemy zarządzania energią rzeczywiście mogą podnosić komfort użytkowania. Każde z tych urządzeń ma jednak swoją trwałość, wymaga serwisowania i w pewnym momencie zostanie zastąpione nowszym rozwiązaniem. Właśnie dlatego najbardziej technologicznie zaawansowane osiedle nie zawsze jest najtańsze ani najłatwiejsze w utrzymaniu po kilkunastu latach. Proste drzwi starzeją się inaczej niż system elektroniczny Klasyczny zamek można wymienić stosunkowo łatwo. Jego działanie nie zależy od serwera, oprogramowania ani aplikacji producenta. Elektroniczna kontrola dostępu oferuje…

Read More

W wielu miastach można znaleźć budynki biurowe, które po kilkunastu lub kilkudziesięciu latach przestały odpowiadać wymaganiom rynku. Mają dobrą lokalizację, dostęp do komunikacji i istniejącą konstrukcję, ale coraz trudniej znaleźć dla nich najemców. W naturalny sposób pojawia się więc pomysł, aby zamiast burzyć cały obiekt, przekształcić go w budynek mieszkalny. Na pierwszy rzut oka wydaje się to rozsądne: ściany już stoją, dach istnieje, media są doprowadzone. W praktyce adaptacja biurowca do nowych funkcji może być jednym z bardziej skomplikowanych przedsięwzięć budowlanych. Biurowiec i mieszkanie powstają według zupełnie innych zasad Podstawowy problem polega na tym, że oba typy budynków projektuje się…

Read More