
Oglądając nowe mieszkanie, możemy sprawdzić jakość podłogi, działanie okien, pion ścian czy wyposażenie łazienki. Znacznie trudniej ocenić akustykę. Problemy często ujawniają się dopiero wieczorem, gdy sąsiad uruchamia telewizor, ktoś korzysta z windy albo w mieszkaniu piętro wyżej przesuwane jest krzesło. Co ciekawe, przyczyną nie zawsze jest cienka ściana. O tym, jak dźwięk rozchodzi się po budynku, decyduje cały układ konstrukcji.
Dźwięk może docierać różnymi drogami
Najprostsza sytuacja to dźwięk przechodzący bezpośrednio przez ścianę pomiędzy mieszkaniami.
Sąsiad rozmawia, fala dźwiękowa wprawia przegrodę w drgania, a część energii trafia na drugą stronę.
To jednak tylko jeden z mechanizmów.
Dźwięk może również przenosić się przez strop, ściany boczne, kanały instalacyjne oraz elementy konstrukcyjne.
Z tego powodu nawet bardzo solidna ściana nie zawsze gwarantuje ciszę.
Najtrudniejsze są dźwięki uderzeniowe
Rozmowy czy muzyka należą do dźwięków powietrznych.
Innym problemem są dźwięki uderzeniowe.
Powstają wtedy, gdy źródło oddziałuje bezpośrednio na konstrukcję budynku.
Kroki, przesuwanie krzesła czy upadający przedmiot powodują drgania stropu. Te mogą następnie rozchodzić się po całej konstrukcji.
Właśnie dlatego mieszkańcy czasami słyszą kroki sąsiada znajdującego się nie bezpośrednio nad nimi, lecz nawet nieco dalej.
Pływająca podłoga jest ważniejsza, niż się wydaje
Jednym z podstawowych sposobów ograniczania dźwięków uderzeniowych jest wykonanie tzw. podłogi pływającej.
Warstwa wylewki nie powinna być sztywno połączona ze stropem i ścianami.
Pomiędzy nimi znajduje się materiał izolacyjny oraz taśmy brzegowe.
Dzięki temu drgania powstające podczas chodzenia są w pewnym stopniu tłumione.
Problem pojawia się, gdy podczas wykonywania posadzki powstanie mostek akustyczny.
Może nim być niewielki fragment zaprawy łączący wylewkę ze ścianą.
Teoretycznie jest to drobiazg. W praktyce może pogorszyć właściwości całej przegrody.
Remont może pogorszyć akustykę
Co ciekawe, właściciel mieszkania może nieświadomie zmniejszyć komfort akustyczny podczas wykańczania wnętrza.
Dobrym przykładem jest nieprawidłowe wykonanie twardej podłogi.
Jeżeli panele lub płytki zostaną ułożone w sposób powodujący sztywne połączenie ze ścianami, drgania mogą łatwiej przenosić się na konstrukcję.
Podobnie działa niewłaściwe wykonanie listew przypodłogowych.
Znaczenie mają nawet takie szczegóły jak rodzaj podkładu pod panele.
Nie każdy materiał zapewniający dobrą izolację cieplną równie skutecznie tłumi dźwięki.
Piony instalacyjne bywają akustycznym słabym punktem
Jednym z najbardziej charakterystycznych dźwięków w budynkach wielorodzinnych jest szum wody dochodzący z łazienki.
Źródłem mogą być piony kanalizacyjne.
Przepływające ścieki powodują drgania rur, które następnie przenoszą się na ściany.
W dobrym projekcie instalacja jest odpowiednio zabudowana i oddzielona akustycznie od części mieszkalnej.
Znaczenie ma również rodzaj zastosowanych rur.
W nowoczesnym budownictwie stosuje się systemy o podwyższonej izolacyjności akustycznej, jednak ich skuteczność zależy również od prawidłowego montażu.
Nie każdą zabudowę instalacji warto maksymalnie odchudzać
Podczas aranżacji łazienki właściciele często chcą odzyskać każdy centymetr powierzchni.
Pojawia się więc pomysł maksymalnego zmniejszenia zabudowy pionu.
Nie zawsze jest to rozsądne.
Warstwa odpowiednio dobranej izolacji oraz poprawnie wykonana obudowa mogą znacząco ograniczać hałas.
Kilka centymetrów powierzchni mniej czasami okazuje się niewielką ceną za ciszę.
Windę można słyszeć nawet przez kilka kondygnacji
Mieszkanie bezpośrednio przy szybie windy nie musi być głośne.
Nowoczesne urządzenia są projektowane z uwzględnieniem wymagań akustycznych.
Dużo zależy jednak od sposobu zamontowania napędu, prowadnic oraz innych elementów.
Drgania mogą przenosić się konstrukcją budynku.
W efekcie mieszkaniec niekoniecznie słyszy samą windę jako wyraźny dźwięk. Czasami pojawia się niski pomruk lub krótkie drżenie ściany.
Takie dźwięki są szczególnie zauważalne nocą, gdy w mieszkaniu panuje cisza.
Duże przeszklenia mogą zmienić akustykę pomieszczenia
Problemem jest nie tylko hałas od sąsiadów.
Znaczenie ma również pogłos wewnątrz samego mieszkania.
Nowoczesne wnętrza często mają duże przeszklenia, betonowe sufity, twarde podłogi i niewiele tekstyliów.
To bardzo efektowna estetyka, ale twarde powierzchnie odbijają dźwięk.
W efekcie rozmowa może brzmieć ostro, a mieszkanie wydaje się głośniejsze, mimo że hałas z zewnątrz wcale nie jest większy.
Dywan, zasłony, tapicerowane meble czy regał z książkami potrafią znacząco poprawić subiektywny komfort akustyczny.
Czy można sprawdzić mieszkanie przed zakupem?
W gotowym budynku najlepszą metodą jest po prostu spędzenie w lokalu trochę czasu.
Idealnie byłoby obejrzeć mieszkanie wieczorem, gdy większość mieszkańców znajduje się w domach.
Na rynku pierwotnym często nie jest to możliwe.
Wtedy pozostaje analiza projektu i standardu wykonania.
Warto zwrócić uwagę na rodzaj ścian międzylokalowych, układ szybów instalacyjnych oraz położenie windy.
Nie należy jednak sprowadzać oceny do prostego pytania: „z czego zrobione są ściany?”.
Akustyka budynku jest systemem.
Cisza jest jednym z najtrudniejszych parametrów mieszkania
Ładną kuchnię można wymienić. Ścianę można pomalować. Nawet układ części pomieszczeń da się czasami zmienić.
Z akustyką jest znacznie trudniej.
Jeżeli problem wynika z konstrukcji stropu albo sposobu wykonania instalacji, naprawa po wybudowaniu budynku może być kosztowna i skomplikowana.
Dlatego kupując nieruchomość, warto poświęcić temu tematowi więcej uwagi.
Cisza nie pojawia się na wizualizacjach dewelopera, ale po kilku latach mieszkania może okazać się jedną z najbardziej wartościowych cech nieruchomości.

