
Przeglądając rzuty nowych mieszkań, łatwo zauważyć pewną zmianę. W wielu lokalach każdy metr kwadratowy jest dokładnie podporządkowany funkcji mieszkalnej: salonowi, sypialni, kuchni czy łazience. Znacznie trudniej znaleźć natomiast miejsce na zwykły schowek, większą garderobę, spiżarnię albo niewielkie pomieszczenie gospodarcze. Na papierze mieszkanie wygląda dzięki temu przestronniej, ale po przeprowadzce szybko okazuje się, że odkurzacz, walizki, suszarka do ubrań, zapas środków czystości czy sprzęt sportowy też muszą gdzieś się znaleźć.
Każdy metr mieszkania ma swoją cenę
Najbardziej oczywistym powodem ograniczania powierzchni pomocniczych jest ekonomia. W dużych miastach metr kwadratowy nowego mieszkania jest na tyle drogi, że zarówno deweloper, jak i kupujący chcą wykorzystać go możliwie efektywnie.
Dodatkowy dwumetrowy schowek może zwiększyć cenę lokalu o kwotę, za którą można wyposażyć znaczną część kuchni. Nic więc dziwnego, że wielu klientów podczas zakupu woli większy salon albo dodatkowe pół metra szerokości sypialni.
Problem zaczyna być widoczny dopiero później.
Na rzucie architektonicznym przestrzeń wygląda czysto i minimalistycznie. Nie ma jednak zazwyczaj zaznaczonej deski do prasowania, odkurzacza pionowego, mopa, walizki, zimowych butów ani pięciu kartonów rzeczy przechowywanych „na wszelki wypadek”.
W rzeczywistym mieszkaniu te przedmioty szybko zaczynają zajmować cenną przestrzeń.
Dawniej funkcje gospodarcze były bardziej oczywiste
W starszym budownictwie spotyka się rozwiązania, które dziś mogą wydawać się mało efektowne, ale były niezwykle praktyczne.
W mieszkaniach znajdowały się pawlacze, wnęki, spiżarki albo niewielkie schowki dostępne z przedpokoju. W domach jednorodzinnych standardem była piwnica, strych, kotłownia czy pomieszczenie gospodarcze.
Część z tych przestrzeni rzeczywiście była źle wykorzystana. Ciemne korytarze i głębokie pawlacze nie zawsze odpowiadają współczesnym oczekiwaniom.
Nie oznacza to jednak, że potrzeba przechowywania zniknęła.
Zmieniła się raczej architektura.
W nowych inwestycjach tę funkcję coraz częściej przejmują komórki lokatorskie, zabudowy meblowe oraz boksy znajdujące się w garażach podziemnych.
Komórka lokatorska staje się dodatkowym pokojem
Dla wielu mieszkańców komórka lokatorska nie jest już miejscem na kilka słoików czy stare krzesło.
Przechowuje się w niej rowery, opony samochodowe, sprzęt narciarski, walizki, narzędzia, sezonowe dekoracje czy dziecięce wózki.
W praktyce kilka dodatkowych metrów poza mieszkaniem może znacząco poprawić komfort życia.
Właśnie dlatego przy zakupie nieruchomości warto zwrócić uwagę nie tylko na powierzchnię samego lokalu, lecz także na dostępne przestrzenie pomocnicze.
Mieszkanie o powierzchni 55 metrów kwadratowych z dobrze zaprojektowaną garderobą i komórką lokatorską może okazać się wygodniejsze niż lokal mający 60 metrów, ale niemal całkowicie pozbawiony miejsca do przechowywania.
Zabudowa do sufitu rozwiązuje tylko część problemu
Projektanci wnętrz coraz częściej wykorzystują wysoką zabudowę.
Szafy sięgające sufitu pozwalają zagospodarować przestrzeń, która w przeciwnym razie pozostawałaby niewykorzystana. W górnych częściach można przechowywać przedmioty używane rzadko, a niżej ubrania i rzeczy codziennego użytku.
To dobre rozwiązanie, ale ma swoje ograniczenia.
Szafa nie zastąpi pomieszczenia gospodarczego, jeśli trzeba przechowywać większy sprzęt. Problemem może być chociażby rower, wózek dziecięcy czy komplet opon.
Dlatego architektura mieszkania powinna uwzględniać nie tylko reprezentacyjne strefy, ale również codzienną logistykę.
Przedpokój jest często niedoceniany
Jednym z najważniejszych miejsc pod względem przechowywania jest przedpokój.
W niewielkim mieszkaniu dobrze zaprojektowana szafa przy wejściu może pomieścić znacznie więcej niż kilka dodatkowych szafek ustawionych później w pokojach.
Warto jednak sprawdzić szerokość pomieszczenia.
Niektóre rzuty wyglądają atrakcyjnie do momentu, w którym spróbujemy wstawić standardową szafę o głębokości około 60 centymetrów. Po jej zamontowaniu może się okazać, że przejście staje się niekomfortowo wąskie.
Dlatego planując zakup mieszkania, dobrze jest patrzeć na rzut nie tylko jak na układ pomieszczeń, lecz także jak na przestrzeń do umeblowania.
Małe mieszkania potrzebują więcej projektowania, nie mniej
W dużym domu błędy funkcjonalne można często skompensować powierzchnią.
W mieszkaniu mającym 40 czy 50 metrów każdy niewykorzystany fragment zaczyna mieć znaczenie.
Dlatego właśnie niewielkie lokale wymagają wyjątkowo dobrego projektu.
Czasami przesunięcie jednej ściany o kilkanaście centymetrów pozwala stworzyć miejsce na pełnowymiarową szafę. Innym razem niewielka wnęka może zostać wykorzystana jako schowek na pralkę, suszarkę i środki czystości.
Takie rozwiązania nie wyglądają spektakularnie w katalogu sprzedażowym, ale po kilku latach użytkowania okazują się jednymi z najważniejszych elementów mieszkania.
Kupujący coraz częściej patrzą na funkcjonalność
W okresie dynamicznego rynku wiele mieszkań sprzedawało się przede wszystkim dzięki lokalizacji i metrażowi. Obecnie klienci coraz uważniej analizują rzuty.
Zwracają uwagę na możliwość ustawienia stołu, szerokość sypialni, miejsce na szafę czy położenie pralki.
To dobry kierunek.
Mieszkanie nie jest przecież wizualizacją z katalogu. Jest przestrzenią, w której przez lata przechowywane będą setki przedmiotów.
Brak miejsca na codzienne rzeczy prowadzi natomiast do bardzo charakterystycznego efektu: nawet elegancko zaprojektowane wnętrze po pewnym czasie zaczyna wyglądać na zagracone.
Wygoda kryje się w przestrzeniach, których nie widać
Przy wyborze nieruchomości łatwo zachwycić się dużymi przeszkleniami, balkonem czy wyspą kuchenną.
Znacznie mniej emocji wywołuje schowek o powierzchni dwóch metrów.
Tymczasem właśnie takie pomieszczenia często decydują o tym, czy mieszkanie jest wygodne.
Dobre wnętrze potrzebuje nie tylko przestrzeni do życia, ale również miejsca na wszystkie przedmioty, które temu życiu towarzyszą. I być może właśnie dlatego niewielki schowek jest jednym z najbardziej niedocenianych luksusów współczesnego budownictwa.

